Wracam po stanowczo za długiej przerwie. Nie mogłam dla Was pisać, ponieważ miałam wiele rzeczy do załatwienia, o których myślę, że nie ma potrzeby się rozpisywać. W każdym bądź razie zawiodłam, za co bardzo Was przepraszam.
Dlatego dzisiaj przychodzę z postem odnośnie czasu. Nie zamierzam jednak udzielać rad, jak dobrze go wykorzystać, zorganizować. Przyznaję się bez bicia, jestem kiepska w te klocki. Ile razy nie przygotowałbym sobie notatek, zapisała wszystkiego w kalendarzu czy zrobiła porządny research i tak zawalę. Dlaczego? Być może, ponieważ jestem okropnie roztrzepana. Jednak nie o tym chciałam pisać.
Chwila relaksu, czas wolny. Kto by o tym nie marzył? Każdy zapewne. Tylko co wtedy robić, jak już odhaczymy z naszej listy relaksacyjną kąpiel i duży kubek herbaty? Mam dla Was kilka propozycji na ciekawe wypełnienie tego czasu.
Po pierwsze książki. W szczególności, kiedy za oknem panuje słota, ale nie tylko. Wasza ukochana lektura idealnie komponuje się z wygodnym leżaczkiem. Przetestowałam. Tylko co czytać? Jeśli nie macie ulubionych autorów albo chociaż gatunków, to polecam kryminały (nieźle wciągają), a dla kogoś o słabszych nerwach typowe love story. Wiele obecnych kinowych hitów bazuje na powieściach. Dosyć często różnią się pod pewnymi względami od swoich papierowych wersji, także śmiało możecie czytać, nie zawsze będą spoilery.
Jeśli już zakroiliśmy o kino, to kolejnym wypełniaczem czasu może być dobry film lub serial. Jeśli o to drugie chodzi, szeroki wybór świetnych produkcji zapewnia Netflix. Nie, absolutnie ten post nie jest sponsorowany. Dotychczas obejrzałam Trzynaście powodów, które swoją drogą serdecznie polecam, ale platforma ma w swojej ofercie również Orange Is the New Black, Santa Clarita Diet, Anne, House of Cards, Stranger Things, Friends From College, Gypsy, The Defenders i wiele innych. Ciekawe produkcje zapewnia też HBO, jak chociaż dobrze znana Gra o Tron czy ostatnio oglądana przeze mnie Rodzina Borgiów. Nawiasem mówiąc, polecam ten ostatni serial. Jeśli chodzi o filmy, tutaj jest podobnie jak z książkami. Zależy od tego, kto co lubi. Ciekawą ofertę mają kina, dlatego warto czasami zaglądać na ich strony. Również Filmweb jest dobrym źródłem inspiracji, kiedy chodzi o wybór projekcji na wieczór. Jeśli jesteś nocnym markiem, coraz częściej w telewizji można spotkać prawdziwe perełki.
Kolejnym pomysłem jest sport. W dzisiejszych czasach, w których dominuje fast food i przetworzona żywność, aktywność fizyczna jest bardzo ważna. Pewnie wielu z Was kojarzy się negatywnie ze względu na lekcje wf-u w szkołach. Tam mogliby je trochę dopracować, bo w rzeczywistości sport to niezła zabawa. Siłownia, jogging, tenis, basen - to tylko nieliczne propozycja, te najbardziej banalne. Fani sportów drużynowych mogą spróbować swoich sił w siatkówce, koszykówce, hokeju (chociażby tym na trawie) czy baseballu. Wiernych kibiców piłki nożnej zapraszam sprzed telewizorów na prawdziwe boisko. Będziecie mogli poczuć się jak Wasi idole. Ci co skrupulatnie liczą kalorie i ważą się niemal codziennie, powinni spróbować siłowni albo joggingu. O ile już tego nie robią.
Najważniejsze zostawiłam na koniec. Taka wisienka na torcie. Przede wszystkim zachęcam Was do spotykania się ze znajomymi. W domu, kinie, galerii, kawiarni, pubie, knajpce, parku. Gdziekolwiek, naprawdę. Kontakty międzyludzkie są bardzo ważne, ponieważ z natury żyjemy w grupie. Czasami powinniśmy na jeden dzień albo chociażby godzinkę odstawić wszystkie social media i spotkać się z kimś w przysłowiowym realu, bez obwieszczania tego światu. Pod tym względem jestem odrobinę staroświecka i nie lubię pisać z kimś na Messengerze. Zdecydowanie bardziej wolę spotkać się z nim i normalnie porozmawiać. Nie sądzę, żeby to było złe. Wręcz przeciwnie. Dbajcie o swoich przyjaciół, bo warto. Wspomnienia zostają z nami do końca życia albo przynajmniej dopóki nie dowiemy się, że mamy Alzheimera. Dane natomiast można usunąć. Zostają w sieci, ale niekoniecznie na naszym urządzeniu. Poza tym czy nie lepiej pamiętać miły wypad na kawę niż kilka literek na ekranie naszego najnowszego smartfona?
Pewnie o większości wymienionych czynności słyszeliście albo sami je praktykujecie. Jednak kiedy człowiek się nudzi, to czasami zapomina o takich banałach. Mam nadzieję, że przynajmniej nieliczni skorzystają z tego posta. Piszcie również o Waszych innych formach spędzania wolnego czasu. Chętnie się czymś zainspiruję.
W najbliższym czasie pojawią się także posty z innych różnych, innych kategorii, na które serdecznie zapraszam już dziś 😉
Do następnego 😘

