Czy Christian Grey może być dobrym aktorem?

wtorek, 28 marca 2017



Zapewne sporo z Was oglądało film Pięćdziesiąt Twarzy Greya. Cóż, nie cieszy się on dobrą opinią i wcale mnie to nie dziwi. Powstał na bazie bestselleru, który tak naprawdę nie zasługuje na to miano. E.L. James nie popisała się kunsztem literackim. Sama fabuła nie do końca zachęca do sięgnięcia po tę książkę. Historia Anastasii i Christiana wydaje się być oderwana od rzeczywistości, mało realna. Film jednak stara się chociaż w niewielkim stopniu ukryć mankamenty znanej powieści. Już Ciemniejsza Strona Greya  wydaje się być nieco przyjemniejsza dla oka i naszego gustu. Ale tylko nieco. Rzeszę kobiet, które obejrzały obie części, zapewne w pewnym stopniu zachęcił dobór aktora, który wcielił się w rolę Christiana. Nie oszukujmy się, Jamie Dornan wpasowuje się w niektóre gusta. W tym też mój. Dlatego postanowiłam dać mu drugą szansę.

Zanim ten irlandzki aktor otrzymał rolę w jednym z gorętszych filmów, i zarazem klap, 2015 r. zagrał w jednym z lepszych seriali. Oczywiście to jest moje zdanie. Upadek, czyli angielski The Fall zapewne trafi do serc fanów zagadek kryminalnych. Chociaż już na początku widz dowiaduję się, kto jest mordercą, nadal pozostaje kilka tajemnic do rozwikłania. Cytując Filmweb: "The Fall" to psychologiczny serial opowiadający o seryjnym mordercy Paulu Spectorze (Jamie Dornan), który w Belfaście śledzi swoje ofiary oraz utalentowanej pani inspektor Stelli Gibson (Gillian Anderson) przybywającej do miasta, by schwytać mordercę.

Jamie fenomenalnie wszedł w rolę, sprawiając, że nie jest ona oderwana od rzeczywistości. Świadczy o tym nagroda IFTA dla najlepszego aktora telewizyjnego, którą otrzymał w 2014 r. W dodatku nawet internauci wysoko oceniają tę kreację. Pokazuje to, że ten irlandzki aktor naprawdę jest dobry w tym, co robi. Jedyne, co popsuło mu świetnie zapowiadającą się renomę to łatka Christiana Greya. Nie oszukujmy się, teraz wszyscy kojarzą go wyłącznie z jedną postacią. W dodatku niezbyt dobrze zagraną. Czy dało się to zrobić lepiej? I tak, i nie. Bo nie da się zrobić oscarowego filmu, który bazuje na pozbawionej ładu i składu książce. Może teraz nieświadomie obrażę fanów dzieła E.L. James, jeśli tak, to przepraszam, ale styl tej autorki jest momentami na poziomie dziesięciolatki. Okej, sama dobrze nie piszę, ale ja nie wydaję książek. A jak wiadomo, w internecie publikuje każdy: i ci lepsi, i ci gorsi.
Wracając do tematu Dornana, decydując się na rolę Christiana Greya zdobył sławę (bo wcześniej kojarzyło go niewiele osób), ale jednocześnie stracił talent w oczach widza. Przyczepiono mu łątkę fatalnego aktora. Z resztą Dakocie również. Nie oglądałam żadnego innego filmu czy serialu z nią, więc tego tematu dzisiaj nie poruszę. Natomiast Jamie nieco mnie zawiódł. Wiadomo na ekranie może i prezentuje się całkiem dobrze, jeśli nie - zdanie niektórych- rewelacyjnie, ale tutaj chodzi głównie o grę. Nie bez powodu ten film dostał sporo Złotych Malin. Może i uratował nieco honor Ciemniejszą stroną Greya, ale to wciąż nie jest ten poziom.

Jeśli chodzi o serial Upadek, gorąco go Wam polecam. Odcinki są długie - trwają około godziny - i zdecydowanie momentami trzymają w napięciu. Serial składa się z trzech serii, w każdej około pięciu-sześciu odcinków. Także jest co oglądać. Postać Paula chwilami przypomina, a przynajmniej ma coś wspólnego z Christianem. Oczywiście według moich spostrzeżeń. Jednak jest ona o wiele lepiej dopracowana. Widać, że aktor długo przygotowywał się, zanim wszedł na plan. 

Na razie jestem po pierwszym sezonie, ale zdecydowanie oglądnę pozostałe dwa. O ile oczywiście znajdę czas. Jest dużo lepszy niż polskie seriale, które niestety nie zawsze cieszą się dobrą sławą. Ten irlandzki zdecydowanie polecam osobom, które są żądne nowości. Raczej podobnych schematów nie zobaczycie w M jak miłości czy Ukrytej prawdzie. Nie wiem, czy znajdziecie go w polskiej wersji językowej albo przynajmniej z napisami (sama oglądam po angielsku). Ale z pewnością wujek Google pomoże ;)

Na dzisiaj to tyle. Taki mały przerywnik od monotonnej codzienności. Mam wrażenie, że ten post jest dosyć chaotyczny, ale po części sama taka jestem. Jeśli też tak sądzicie, dajcie znać w komentarzach. Postaram się nad tym popracować ;)

Do następnego :*
2

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life